Polska piątą potęgą świata!

Anita Włodarczyk w drodze na śniadanie w sobotę rano po raz pierwszy starła się z reprezentantem Niemiec. Miejscowy ochroniarz robił jej kłopoty z wejściem na stołówkę. Wtedy pomyślała, że im wszystkim pokaże.

Anita Włodarczyk w drodze na śniadanie w sobotę rano po raz pierwszy starła się z reprezentantem Niemiec. Miejscowy ochroniarz robił jej kłopoty z wejściem na stołówkę. Wtedy pomyślała, że im wszystkim pokaże. Przypomniała sobie, że Piotr Małachowski przegrał w dysku z Robertem Hartingiem.

- A ja pomściłam go, bo pokonałam Betty Heidler, też z Niemiec - nie kryła Włodarczyk.

Ale polsko-niemieckie porachunki to tylko przerysowane tło tego, co naprawdę działo się w sobotę. Polka została rekordzistką i mistrzynią świata w rzucie młotem. I to w jakim stylu!

Pierwsza seria zakończyła się prowadzeniem Heidler. Na trybunach Stadionu Olimpijskiego panowała niesamowita wrzawa. Niemcy na prowadzeniu: radość i pewność siebie gospodarzy.

- To było przyjemne uczucie, gdy pokazałam, na co mnie stać. Nie myślałam wtedy o Polce - tłumaczyła Betty.

Już w drugim rzucie Włodarczyk uciszyła blisko 50-tysięczną publiczność: posłała młot na 77,96 m. O 16 cm dalej od poprzedniego wyniku Rosjanki Tatiany Łysenko. Anita eksplodowała z radości: podskakiwała, machała ramionami. W euforii wbiegła na bieżnię, na której właśnie o medale walczyły panie na dystansie 5000 m. Polka omal nie rozbiła biegnącej grupki i... z tego szczęścia zwichnęła staw skokowy. Nie walczyła już w betonowym kole, a po niej wchodziły do niego rywalki - wśród nich te najgroźniejsze: Niemka i Rosjanka. Żadna z nich nie zagroziła Anicie. Były słabsze o kilka metrów.

Gdyby nie potworny ból nogi, Polka byłaby w stanie poprawić go. O ile?

- Nie miałaby problemów z przekroczeniem 80 metrów. Nawet jej rekordowa próba nie była idealna technicznie - dodał Jacek Zamecznik, nadzorujący wyszkolenie w Polskim Związku Lekkiej Atletyki.

W sukcesie Anity jeszcze jedna rzecz jest wyjątkowa. Polka jest takim Adamem Małyszem młota w tym sezonie. Rozbija rywalki w drobny mak już od wiosny. Na światowych listach z 17 najdalszych rzutów w roku 9 należy do Anity. Włodarczyk wygrała 11 z 13 konkursów, w których startowała.

O tym, jak pewny był jej medal, świadczy też kolejny fakt. Brąz zdobyła Słowaczka Martina Hrnasowa. Wystarczyło jej 74,79. Polka dziewięciokrotnie w tym roku rzucała dalej. Berliński konkurs młota był także najmocniejszy w historii.

Włodarczyk może zdominować swoją konkurencję aż do igrzysk w Londynie, choć na razie będzie musiała zrobić sobie przerwę. Wczoraj po hotelu Estrel poruszała się o kulach. Zalecili jej to lekarze, by nie obciążać kontuzjowanej nogi. Badanie ultrasonograficzne pokazało, że w stawie skokowym doszło do drobnego wylewu i przez dwa tygodnie Anita musi oszczędzać nogę.

Do finałowych zawodów IAAF trudno się jej będzie dobrze przygotować. Ale historia może się powtórzyć. Tydzień przed mistrzostwami świata w Berlinie Włodarczyk nabawiła się urazu mięśni grzbietu. Plecy bolały ją aż do przylotu, była wyłączona z części zajęć, a jednak w Berlinie osiągnęła szczytową formę. Zresztą takich fenomenów medycznych jest w naszej reprezentacji więcej, czego najlepszym przykładem jest Małachowski. Przez dwa miesiące nie mógł rzucać dyskiem. W ostatniej chwili wyleczył jednak kontuzjowany palec i zdobył srebrny medal.

Dla młociarki finał IAAF to ważne zawody. W jej konkurencji nie ma zbyt wielu okazji do zarobienia przyzwoitych pieniędzy. W Berlinie spadł na nią wprawdzie deszcz złota. Za rekord świata dostanie 100 tys. dolarów. Za tytuł mistrzyni 60 tys. Ale niestety miotacze w komercyjnych mityngach nie są wynagradzani jak gwiazdy bieżni. Dlatego w Salonikach Polka bardzo chce wystartować, tym bardziej że jest w stanie poprawić jeszcze rekord świata, a trzeba to robić tam, gdzie dobrze płacą. W finale IAAF za najdalszy rzut w historii dostanie kolejne 100 tys. dol. Za zwycięstwo 30 tys.

Przed mistrzostwami marzyła o premii finansowej. Mogłaby przestać jeździć na trening tramwajem i kupić sobie samochód. Może zatrudni trenera?

Polka do Berlina przyleciała bez szkoleniowca. W zeszłym miesiącu rozstała się z Czesławem Cybulskim w dosyć dramatycznych okolicznościach (znieważył podopieczną). Cybulski jest jednak niekwestionowanym autorytetem, to on pracował z Szymonem Ziółkowskim, Kamilą Skolimowską i Anitą, wprowadzając ich na szczyt.

Na zakończenie w niedzielę piąte miejsce dołożyła sztafeta 4x400 m (Marciniszyn, Klimczak, Kozłowski, Ciepiela). Polska zakończyła mistrzostwa na piątym miejscu w klasyfikacji medalowej! Pierwsze były USA przed Jamajką, Kenią i Rosją.

7,33 mln dol.
znalazło się w puli nagród lekkoatletycznych mistrzostw świata w Berlinie

432 tys. dol.
odebrała z kasy IAAF ósemka Polaków za: rekord świata, 8 medali i miejsca w finale


Klasyfikacja medalowa MŚ

Kolejno: medale złote, srebrne i brązowe

1. USA 10 6 6

2. Jamajka 7 4 2

3. Kenia 4 5 2

4. Rosja 4 3 6

5. POLSKA 2 4 2

6. Niemcy 2 3 4

7. Etiopia 2 2 4

8. Wielka Brytania 2 2 2

9. RPA 2 1 0

10. Australia 2 0 2

11. Bahrajn 2 0 1

12. Kuba 1 4 1

13. Chiny 1 1 2

14. Norwegia 1 1 0

15. Hiszpania 1 0 1

16. Barbados 1 0 0

Chorwacja 1 0 0

Nowa Zelandia 1 0 0

Słowenia 1 0 0

20. Francja 0 1 2

Trynidad i Tobago 0 1 2

22. Bahamy 0 1 1

Japonia 0 1 1

24. Erytrea 0 1 0

Cypr 0 1 0

Czechy 0 1 0

Irlandia 0 1 0

Kanada 0 1 0

Panama 0 1 0

Portugalia 0 1 0

Portoryko 0 1 0

32. Estonia 0 0 1

Katar 0 0 1

Meksyk 0 0 1

Rumunia 0 0 1

Słowacja 0 0 1

Turcja 0 0 1

Oskar Berezowski

  • Dziennik Zachodni

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3