Nie zwrócą za kartę

Rafał KuśZaktualizowano 
W latach 2003-2006 sprowadzono z zagranicy  ponad 5 tysięcy pojazdów. Ich właściciele płacili 500 zł za kartę pojazdu
W latach 2003-2006 sprowadzono z zagranicy ponad 5 tysięcy pojazdów. Ich właściciele płacili 500 zł za kartę pojazdu fot. Rafał Kuś
Do starostwa spływają wnioski o zwrot pieniędzy za kartę pojazdu. Powiat nie ma środków i odsyła wnioskodawców do sądu

Kierowcy przez trzy lata płacili 500 zł za karty pojazdów sprowadzonych z zagranicy. Trybunał Konstytucyjny uznał tak wysoką opłatę za niezgodną z prawem. Starostwo Powiatowe w Kłobucku nie zamierza na razie zwracać tych pieniędzy.

Chodzi o 500 zł opłaty za kartę pojazdu wydawaną w okresie od 21 sierpnia 2003 roku do 14 kwietnia 2006 roku. W maju 2006 roku TK wydał decyzję, że rozporządzenie ministra infrastruktury o wysokości opłat jest bezprawne. Jak stwierdzono w orzeczeniu 500 zł przewyższa koszt wytworzenia dokumentu, jest więc podatkiem, którego rozporządzeniem wprowadzać nie można. Kwota została wtedy obniżona do 75 zł i nakazano zwrot różnicy wynoszącej 425 zł.

W kłobuckim starostwie zarejestrowanych jest ok. 5.200 pojazdów sprowadzonych w tym czasie z zagranicy. Kwota jaką starostwo musiałoby oddać wszystkim kierowcom sięga, bagatela, 2.1 mln zł.

Od początku stycznia do starostwa wpłynęło 12 wniosków o zwrot pieniędzy. Dla porównania od momentu decyzji Trybunału Konstytucyjnego do końca 2009 roku było ich zaledwie osiem.

Starostwo zwracać pieniędzy z własnej woli jednak nie zamierza. - Opieraliśmy się o to, do czego zobowiązywało nas rozporządzenie ministra infrastruktury. Błąd poniesiony w ministerstwie powinien być konsekwencją zwrotu tych należności stamtąd - twierdzi wicestarosta kłobucki Roman Minkina.

Każdy kto zgłosi wniosek do starostwa o zwrot pieniędzy musi liczyć się z tym, że otrzyma odmowną odpowiedź. - Takiej odpowiedzi będziemy udzielać wszystkim wnioskodawcom - zastrzega Minkina.

Pieniądze, które mogłyby zostać przeznaczone na zwroty za kartę pojazd, zostały wykorzystane na budowę dróg, służbę zdrowia i ochronę środowiska.

Starostwo przyznaje rację kierowcom, ale czeka na wykładnię prawną, która określiłaby jasno, kto ma te pieniądze oddać.

- Mamy związane ręce. Trybunał obliguje nas do tego, że mamy te pieniądze zwracać, ale trzyma nas rozporządzenie ministra. Dopóki nie wyjaśni się, kto ma te pieniądze zwracać, nie będziemy tego robić - informuje Minkina.

W przypadku, gdy okaże się, że zwroty spadną na barki starostwa konieczne będą przesunięcia w budżecie. ≠ Zakładając, że kilometr drogi kosztuje ok. 200, 300 tyś. zł trzeba będzie zrezygnować z wybudowania odcinka o długości 10 km - zauważa Minkina.

Niewykluczone, że starostwo w takiej sytuacji będzie wnioskować do sądu o wyjaśnienie błędu w jaki wprowadziło je mnisterstwo.

Wnioskodawcom natomiast radzi roztropność i powściągliwość. Ci, którzy nie zgodzą się decyzją starostwa mogą wnieść sprawę do sądu. - Czekamy na pierwsze wyroki sądowe, które będą podkładką do dalszych naszych działań. Dopiero wtedy będziemy zastanawiać się, czy wypłacać pieniądze, czy też szukać pomocy gdzie indziej - twierdzi Minkina.

W razie ewentualnych sądowych porażek starostwo oprócz zwrotu 425 zł poniesie również dodatkowe koszty związane z tokiem sprawy.

Minkina przypomina sobie, że jeden z właścicieli takiego pojazdu podał starostwo do sądu. Wówczas udowodniono, że starostwo wypełniało swój obowiązek i że sprawa zwrotu należności nie leży po jego stronie.

Bogdan Zając, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Częstochowie twierdzi, że sąd nie rozpatrywał jeszcze takich spraw.

Na razie trudno określić, jak w tej kwestii zachowa się sąd.- Sądy powszechne stosują prawo, które jest zgodne z konstytucją. Skoro tak orzekł Trybunał Konstytucyjny, to znaczy, że wszystkie te opłaty były pobierane niezgodnie z prawem. Będziemy zastanawiać się jak wpłyną pierwsze sprawy - zaznacza Zając.

polecane: Kody na prawie jazdy. Nie ignoruj ich, bo możesz mieć kłopoty.

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3