Wypadek autobusu z dziećmi w Miedźnie. 25-letni pirat drogowy odpowie przed sądem za sprowadzenie katastrofy w ruchu lądowym

Bartłomiej Romanek
Bartłomiej Romanek
25-letni kierowca odpowie przed sądem za spowodowanie wypadku z udziałem autokaru z dziećmi
25-letni kierowca odpowie przed sądem za spowodowanie wypadku z udziałem autokaru z dziećmi KPP w Kłobucku, klobucka.pl
Udostępnij:
Częstochowa Prokuratura Rejonowa skierowała do Sądu Rejonowego w Częstochowie akt oskarżenia przeciwko 25-letniemu Bartoszowi M., dotyczący sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym z udziałem autokaru, którym podróżowało 37 uczniów i nauczycieli szkoły w Popowie. Mężczyzna uciekając przed policją nissanem, uderzył w autobus. Ranne zostały trzy osoby.

Do zdarzenia objętego aktem oskarżenia doszło 8 października 2021 roku. Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Kłobucku zauważyli w Kamyku (pow. kłobucki) nissana bez tablic rejestracyjnych. Kierowca samochodu nie zastosował się do znaku „linia podwójna ciągła” i wyprzedził jadący przed nim pojazd.

Policjanci włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe oraz wydali kierującemu polecenie zatrzymania się. Kierowca, który miał na głowie założoną kominiarkę, przyspieszył i zaczął uciekać przez Kamyk, Kłobuck, Mokrą i Miedźno. W tym samym czasie ulicą Częstochowską w Miedźnie poruszał się autobus man, którym podróżowało 37 uczestników wycieczki szkolnej, zorganizowanej przez szkołę w Popowie.

Nagle kierujący Nissanem wykonał gwałtowny i niesygnalizowany manewr skrętu na lewy pas ruchu, w wyniku czego doprowadził do zderzenia z autokarem. Kierowca autokaru gwałtownie zahamował, a następnie z uwagi na zagrożenie zapalenia się Nissana przemieścił autokar na bezpieczną odległość. Po zatrzymaniu pojazdu kierowca Nissana wysiadł z samochodu i położył się na ziemi.

W wyniku zdarzenia 3 pasażerów autobusu odniosło obrażenia ciała w postaci stłuczeń różnych części ciała. Przeprowadzone wobec kierującego Nissanem Bartosza M. badania nie wykazały w jego organizmie obecności alkoholu lub środków narkotycznych.

Na podstawie opinii biegłego z zakresu ruchu drogowego stwierdzono, że przyczyną katastrofy było zachowanie Bartosza M., który poruszając się z nadmierną prędkością i wykonując niesygnalizowany manewr zmiany kierunku jazdy, nie ustąpił pierwszeństwa i doprowadził do zderzenia z autokarem marki MAN.

- Ponadto według biegłego kierujący autokarem nie miał żadnej możliwości uniknięcia zderzenia. Przeprowadzone w trakcie śledztwa badania wykazały, że stan techniczny pojazdów, biorących udział w katastrofie, nie mógł mieć wpływu na zaistnienie lub przebieg zdarzenia - mówi prokurator Tomasz Ozimek, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Częstochowie.

Podczas śledztwa przedstawiono Bartoszowi M. zarzut sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym i ucieczki przed pościgiem prowadzonym przez Policję. Przesłuchany w charakterze podejrzanego Bartosz M. przyznał się do popełnienia zarzuconego mu przestępstwa i wyjaśnił, że nie zatrzymał się do kontroli drogowej, gdyż jego samochód nie był dopuszczony do ruchu.

Jak informuje częstochowska prokuratura, Bartosz M. nie był w przeszłości karany. W toku śledztwa na wniosek prokuratora Sąd Rejonowy w Częstochowie zastosował wobec podejrzanego tymczasowe aresztowanie na okres 2 miesięcy.

Przestępstwo sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym, która zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach jest zagrożone karą pozbawienia wolności od roku do 10 lat, a przestępstwo ucieczki przed pościgiem prowadzonym przez Policję karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wizyta Janet Yellen w Polsce

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie